Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

December 14 2014

The construction and payoff of jokes and the construction and payoff of philosophical concepts are made out of the same stuff. They tease the mind in similar ways.
— "Plato and a Platypus walk into a bar..."
Reposted bymarysia marysia

October 03 2014

Kto zawyrokował, że trzeba pisać tylko wtedy gdy się ma coś do powiedzenia? Przecież sztuka na tym właśnie polega, że nie pisze się tego co się ma do powiedzenia, tylko coś zgoła nieprzewidzianego.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted byNanaamarysialostinwrocloveiamawinrarcrystallinehomoludens
Wszystko bierze w łeb dlatego że codziennie przez siedem godzin popełniam morderstwo na własnym czasie.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted byiwillkillmyselfjatoniejamarysiadusixksiezycowykotgirlinterruptedimponderabiliaahomoludensanorexianervosaToshipersona-non-grataab-imo-pectorecherrytomorrowpapilio-rickympmala-szelma
Ja więc chcę mówić. Ale muszę powiedzieć o tym, co mówię: nic z tego nie jest kategoryczne. Wszystko jest hipotetyczne... Wszystko jest uzależnione - dlaczegóż miałbym ukrywać? - od efektu jaki wywoła.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysia marysia
Człowiek jest słaby i ograniczony. Człowiek nie może być sliniejszy niż jest. Wzmożenie siły człowieka może nastąpić tylko wtedy, gdy inny człowiek użyczy mu siły.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysialifelesswikszjointskurwysynbadbloodflyingheartmehhhmagolek22janealicejonesa-antimatterirrepleceabletutsade2mruugaakotfica
Ja jestem najważniejszym i bodaj jedynym moim problemem: jedynym ze wszystkich moich bohaterów, na którym naprawdę mi zależy.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiaiwillkillmyselfpsychicdevildusix
Nieszczęśliwi! Was już nikt nie kocha! Nikomu się nie podobacie! Nikogo nie podniecacie! Was tylko ceni się - nic więcej...
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiaiwillkillmyselfcrln
Ja jestem myślą niezaostrzoną, istotą średnich temperatur, duchem w stanie pewnego rozluźnienia... Tym, który rozładowuje. Jestem jak aspiryna, która, jeśli wierzyć reklamie, usuwa nadmierny skurcz.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysia marysia
Metoda moja polega na tym: ukazać moją walkę z ludźmi o własną osobowość i wykorzystać wszystkie te osobiste zadrażnienia, jakie powstają mniędzy mną i nimi, dla coraz wyraźniejszego ustalenia własnego ja.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted byjanealicejonestutsade2marysiadilemma
Być konkretnym człowiekiem. Być indywiduum. Nie dążyć do przemiany świata, jako całości - żyć w ścwcie, przerabiając go o tyle tylko, o ile to leży w zasięgu mojej natury. Urzeczywistniać się zgodnie z moimi potrzebami - potrzebami indywidualnymi.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiaxchocolatexarancioneToshianorexianervosatrumienkaBrilliantintrovertedgefuhlvollcherrytomorrowniedokoncamicomomicuando
Na to aby być wolnym, potrzeba nie tylko chcieć być wolnym - potrzeba chcieć być wolnym nie za bardzo. Żadne pragnienie, żadna myśl za daleko posunięta nie zdoła przeciwstawić się estremizmom.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysia marysia

September 27 2014

Problem dotyczący ludzkości, może być rozwiązany tylko myślą ludzkości, nie - jednostki.
— Witold Gombrowicz,
Reposted bymarysiabanshe
Wiedzcie, że o mnie nie wolno mówić w sposób nudny, zwykły, pospolity. Zabraniam tego stanowczo. Domagam się - o sobie - słowa odświętnego. Tych, którzy pozwalają sobie mówić o mnie nudno i rozsądnie, karzę okrutnie: umieram im w ustach i oni mają w swoim otworze gębowym pełno mego trupa.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiabanshe
W Madrycie człowiek siedzi przy stoliku kawiarnianym na ulicy i, choć nic konkretnego go nie oczekuje, wie, że wszystko może się zdarzyć: przyjaźń, miłość, przygoda. Tutaj wiadomo, że nic się nie stanie.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted byzadalekolivefreedzizaemeraldgirlnoellejestemagamarysiaszarakoszulamyteatimeamydorapannakiessubsantoolonguseeidreamenfermosmentaleskartoNikmelanchujniamozgmnieniebolisodarknessibecamesfeteralkoholjointskurwysynwildnessheartselskedekotzmarsapersona-non-gratawordshurtdukanderCattleyaDominique7zabkakochaksieciasom3thingwildzupsonpleassurecitiesofnightabsolutelyfuckingnotmysli-wloczykijacyanidesunpolanaxsylwiawiktoriaacorazondygotymysteryblackcatfuckofcourseniedonaprawieniabadbloodspotlightspotlightworldfulloflovebagatelaprincessconsuelabloodstainemotionalanorexicwiksssorrisoartificialeahuramazdaillusioazathianaimpuissanthoffashionintrovertedhelenburnsjustapersonpanameraiconlissieambivalenceparadisorudelubiecucaTwinviolethillprincess-memayfloweraalexzandrapuremindxolawieno-nameMatijaszekcomfortablynumbmakedreamcomestruedowntherabbitholegoodluckohshitpinkcacaoofabulous-lazyheroinandziggypoptemptationlafemmechocolatAmeresyrenaunsteadyshyChinaDollvesaniazakazaneinsteadczootristemalinowychrusniaktobecontinuedmrdonadoniimalawinaczejcygi-chanaqqnergoejzedolinasmokowczoonotforgetmeucieknijmipingwineqmagdakmefirsardonicznaraspberryheartpsychocukierstopmekotkotkotkotkotsomethingfromheartughrrrpomrukiwspomnienkalejdoskopsaphirkabansheshillenyapuella13taka-jedna-jalaazygetbackabeilledeparterkonfetkakocieserceQueenOfSharkstutsade2cammycatToshieternaljourneyempresstrzcinanawietrzepannaniczyjaglamorousmy-little-worlddangelprinzessinesendipiranianakutasasenakrapangmoswrazliwasilentsoulgutsylachrymoseowlmarcianiedopowiedzenialosemyselfsnowflakeelabellavitasexzrekinemwaterfallvstanemadeliinenergoniepotrzebnaprzygodaPromisesviva-salvadoreszszszsmutnykamiennuttx-ray
Niedziela

Tragedia.
Chodziłem po deszczu w kapeluszu nasuniętym na czoło, z kołnierzem palta podniesionym, z rękami w kieszeniach.
Po czym wróciłem do domu.
Wyszedłem jeszcze raz żeby kupić coś do jedzenia.
I zjadłem.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted byesperazmorabzdurnikpoziomka888unlessyoutrykikslaazydesignyourselfatenafajnychnielubiemarysiaanorexianervosasfetermiseryviva-salvadoreuseeidreaminsanedreamerbloodstainjazzujTomred97spaceshipstutsade2nienienieMagnolia11panimrukechoesfromonetoanotherdobitnieGunToRunimthedevililovemetalincoherencepersona-non-gratasolivagantmisery000dualistyczniemielleiamnotarobotdepartercucaTwinwersjakieszonkowaemotionalanorexicahuramazdacyclohexenemelodramaticfoolksiezycowykotintrovertedAnnjuabeilleinayaabstractiionteknolovesongpiraniadusixKorezakazanecitiesofnightgoraca-czekoladapoulermoaionebreathjanealicejonesMerryBlackdowntherabbitholewysypiskosmieciunsteadyshygoodluckskomplikowanieniebywamcomplicated-ideakortufkakrzyk-ciszylajzupabiskupaDreamsMayComeohshitmarcinmarcindominikatrusewiczsillenejointskurwysynsvartedaudenfleszlugolakatastrofoankaotttakvariancegosiewskagutsylachrymosebackgroundkombinatpanimrukblacktoblackohshitnouillesperversitieswstydemmissmiserablegejowygejzagrobelatobecontinuedmehhhpersona-non-grataempatheticblackpottagereevivewikszpotrzaskczarnemajtkiniewychamowaneetildewhiteshadeofblackatemeeffigybansheolawieuncoelcziadaprzygodatrrruebloodteknolovesongblackheartgirlanhedoniiaaisajodum-spiro-sperosarazationlatusekseverinewelcometowonderlandpenginmikrokosmoscupofcinamoncotarskypieprzicynamonjedziemydorajublahblahblahblahSchuylerxsylwiawiktoriaanewworldmapimthedevililovemetalmala-szelmadupidaydowntherabbitholevesaniasophgemmyswiatsiewalizakazaneblackenedskybojaniewiemowlmarciaohshitworldfullofloveszarykamienelcziodurzony
Literatura polska to typowa literatura uwodzicielska, pragnie oczarować jednostkę, poddać ją masie, znęcić do patriotyzmu, obywatelstwa, wiary, służby... To literatura pedagogiczna, więc nie wzbudzająca zaufania.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiatoolongBrilliantwariactwo
Stylista współczesny musi mieć wyczucie języka jako czegoś nieskończonego i w ruchu, nie dającego się opanować. Położy on nacisk raczej na swoje zmaganie się z formą niż na samą formę. Odniesie się do słowa nieufnie, jak do czegoś co mu się wymyka.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysia marysia
Kiepski ten, kto jak niektóre kobiety wyrabia sobie opinię bezgrzesznego - wówczas najmniejszy grzeszek staje się skandalem.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiaamydora
Powiedz sobie: ludzie marzą o tym, aby cię poznać. Pragną cię. Są ciebie ciekawi. Wprowadzaj ich siłą w swoje sprawy, nawet w te, które są dla nich obojętne. Zmuszaj aby się zainteresowali tym, co ciebie interesuje. Im więcej będą wiedzieć o tobie, tym bardziej będziesz im potrzebny.
— Witold Gombrowicz, "Dziennik 1953-1956"
Reposted bymarysiakolistoolongeretikadualistycznietobecontinuedgingerowaaunusualpunkahontazpelnaironiiintrovertedBeannshieambajeszauklaulonelygirl15magolek22C10H12N2Oshit4youjanealicejones

September 22 2014

Nasza umiejętność przystosowania i powodowanej nim akceptacji wszystkiego jest jednym z naszych największych zagrożeń. Istoty doskonale plastyczne przystosowawczo nie mogą mieć nierozciągliwej moralności.
— S. Lem, Głos Pana
Reposted bymarysiazapachsianapuszczykowoBeatNickfatuWasconzapachjasminunayantaramadamebutterflyzielonobialy-krolikBucefalbackgroundetamwsukiencezapachjasminu
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl